LARPy
Gry terenowe zawsze stanowiły bardzo istotny punkt w Królestwie Grojkonu. W tym roku mamy do zaproponowania:
Legenda 5 Kręgów: Łzy Feniksa
Dolne Khazamaty Nienawiści
Jukon - Deadlands
The Boondock Saints II: All Saints Night
New Dynasty - Deadlands
200% Normy
„Bankiet obywatela Papciaka”
Legenda 5 Kręgów
Łzy Feniksa
Prowadząca: Dziubas
mail: daiciek[at]vp.pl
gg: 7435069
Dolne khazamaty nienawiści - LARP Fantasy
Pradawne zło zaczęło podnosić swój obmierzły łeb i spoglądać łapczywym okiem w stronę dusz niewinnych. Tylko sześciu naznaczonych, których imiona przed wiekami wyryto na świętych tablicach Enorav, może powstrzymać nadciągającą nieuchronnie zagładę. Mistrz Magnus – neutralny dobry arcymag, władca czterech żywiołów, który niesie pożogę dla zatraconych, lodową otchłań dla zepsutych, sztorm dla nieprawych, i orzeźwiającą bryzę dla sprawiedliwych; mistrz Witten –chaotyczny dobry książę złodziei, którego sztylety są szybsze niźli myśl, a myśl szybsza niźli ta najszybsza; Świątobliwy Mistrz Pius Langhammer, praworządny dobry kapłan Ilmantera, posłaniec bogów, światło nadziei Faehrunu, którego filozofią jest bezgraniczna sprawiedliwość i ocean dobra; Mistrz Al’ Lan Mandragoran, neutralny dobry, wszechwładca dziczy, którego kroki są ciche niczym stąpanie łani u wodopoju, a strzały celne jakoby promienie słońca o brzasku; Mistrz Shaggo Ughrk, chaotyczny dobry, szlachetny i honorowy pół-ork którego szał bitewny jest straszliwszy niźli niespodziewanie schodząca lawina w Dolinie Lodowego Wichru, a ryk bardziej przerażający niż ten u niedźwiedzicy chroniącej swe młode; Mistrz nad Mistrzami Iminthiss Pobożny – praworządny dobry, palladyn Jasności, boża pięść, która otacza centralny, zielony Zamek Symbolizacji, który jest otwarty dla wyższych wymiarów oraz przekracza granice wyobraźni, a jego level to czterysta czterdzieści… i cztery!
A ich przeciwnikiem jest Niszczyciel Światów, Władca Dziewięciu Piekieł, Uzurpator Mocy Nieczystości, Tornado Siejące Zamęt Zepsucia, Dementor Ludzkich Dusz, Pan Wojny, Choroby, Głodu i Śmierci, Stojący u Steru Nienawiści, Zdradziecki Król Podziemnych Armii Zła, Cień Rozpaczy Padający na Serca Sprawiedliwych, Ten, Którego Imienia Lękają Się Nawet Bogowie, Syn Rozkopanego Kurhanu, Dzierżący w Dłoni Płomień Chaosu i Zniszczenia… TSCHASCHCKAROTH III POSĘPNY.
Zebrał on armię najpodlejszych z podłych, których zadaniem ma być pogrom światów ku jego czci. Czy zło czające się w Twoim sercu jest wystarczająco mroczne by stawić czoła Błogosławionej Szóstce Enorav? Chcesz by Mroczny Władca Spojrzał na Ciebie przychylnym okiem? Czy u jego boku chcesz stanąć przeciwko armii Światłości? Twoje pułapki pochłonęły niejednego Palladyna? Masz zbędny zapas szkieletów, zombie lub galaretowatych sześcianów? Przybądź na Doroczne Targi Zła w Dolnych Khazamatach Nienawiści (za cmentarzem w lewo, 20 kondygnacji w dół, prawy korytarz, pytać o Xarnephgotha) – gwarantujemy Złą Zabawę, możliwość zaprezentowania się przed Najgorszym z Najgorszych oraz zagrania w Gry Zręcznościowe (m.in. rzut koboldem, wyścigi w workach z ludzkiej skóry oraz Puciball)
LARP „Dolne Khazamaty Nienawiści” jest LARPem D&D, którego akcja dzieje się na zlocie złych postaci. Jest totalnym odwróceniem standardów D&D, dlatego przy zgłaszaniu postaci gracze mają sporą dowolność (do 15 lvl) i mogą popuścić wodzę fantazji, zgłoszenia proszę posyłać na mail: larp.zapisy@gmail.com w tytule „dolne khazamaty nienawiści”
Michał Turoń „Czix” & Tomasz Roth „Rotek”
P.S. przy czytaniu wstępniaka polecamy posłuchanie tej piosenki
http://www.youtube.com/watch?v=rDzRhMNsHOA
Jukon, Deadlands
Jukon 1877a.d., największy saloon po stronie amerykańskiej doliny Jukonu.
„Kilka dni temu zdałem relację z tajemniczej śmierci Jacka Ereh Natasona, właściciela największej kopalni złota i upiorytu na mroźnej północy. Jak czytelnicy na pewno już wiedzą, z serii wywiadów z mieszkańcami osady, Pan Natason pozostawił po sobie niebagatelny spadek zawierający kopalnię, udziały w saloonie, jego ulubionego gnata i skrzynię z tajemniczymi notatkami. Ponadto szepcze się o milionach dolarach w złocie, jakie według miejscowych legend ukrył w swojej posiadłości.
Dzisiaj, dnia 31 Października roku pańskiego 1877 odbył się pogrzeb tego zacnego (a na pewno zamożnego) mężczyzny. W samo południe prochy zostały zwrócone jałowej, lodowatej ziemi, która uczyniła go najbogatszym człowiekiem nad Jukonem. Zastanawia mnie jedynie to, dlaczego, wbrew ostatniej woli nieboszczyka, ciało zostało skremowane i nawet rodzinie nie było dane ujrzeć zwłok? Kaznodzieja Aleksiej Czart (zresztą przemiły potomek dawnych kolonizatorów rosyjskich z Alaski) milczy na ten temat i uparcie dąży do spokojnego odprawienia ceremonii ogłoszenia testamentu zmarłego. Za kilka minut odbędzie się stypa w saloonie "Gwiazda Jukonu", oraz ogłoszenie testamentu, na które wszyscy pełni chciwości z niecierpliwością czekają. Ministrant podobno usłyszał rozmowę Klechy i Szeryfa, według której w testamencie jest mowa o turnieju o spadek. Kilka głębszych zachęciło go do ujawnienia tego sekretu ekipie reporterów Tombstone Epitaph, dzięki czemu teraz cała wieś o tym wie.”
William London, pismak z redakcji czasopisma Tombstone Epitaph oddalił wzrok od swych notatek przez chwilę śledząc nim dokonania swego fotografa krążącego między stołami. Pióro odłożył na bok, by całą swą koncentrację skupić na księdzu zamieniającym pośpiesznie kilka ostatnich słów z szeryfem. Na stole stoi duża skrzynia, kilka aktów własności i wiele mniej istotnych rzeczy porozrzucanych pomiędzy talerzami, na których za chwilę pojawi się kolacja. W tle słychać już smutne wycie harmonijki przy podkładzie samotnej gitary, wiatr niemiłosiernie wyje przez szpary drewnianego saloonu, a kaznodzieja wstaje od swego stołu. Drzwi saloonu otwierają się z głośnym trzaskiem przystrojonym grzmotem zza gór. Stypa rozpoczęta.
Prowadzący: Dominik "Dracan" Dembinski i Aleksander "Demonic" Tukaj
Kontakt dla graczy: dracan@onet.eu
The Boondock Saints II: All Saints Night
Ladies and Gentleman, Panie i Panowie, Amerykanie, Brytyjczycy, Irlandczycy, moi Najdrożsi. Z dawna oczekiwana noc nadciąga wielkimi krokami. Wieczór pasjonujących wydarzeń już coraz bliżej. Dajcie się skusić - takiej walki Ameryka nie oglądała od dawien dawna. Starcie Gigantów, starcie Wschodu z Zachodem, starcie dwóch nacji. Z jednej strony duma Bostonu, niepokonany Irlandczyk, Brian "Tic Tac" O'Toole (45 walk, 45 zwyciestw, 38 KO), a w przeciwnym narożniku największy syn Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej, Jack "Scare" Cutting. Przybędą największe sławy, magnaci ale też opryszki, złodzieje i "chłopcy". Jednakże wokół całego spektaklu krąży mgła nienawiści, która nie daj Boże wybuchnie. Z pewnością zjawi się ktoś niepożądany w opini jednych, a zbawienny w opini drugich... I tu dojrzewa pytanie - czy komus specjalnie zależy na sianiu nienawiści i piciu czar goryczy ? Zastanów się dobrze, widzu. Zastanów się, po czyjej jesteś stronie, a może nie skończy się to źle....?
Larp odbywać się będzie w klimatach przełomu lat 30 i 40 XX wieku(ktoś kto oglądał GodFather się połapie). Obowiązują więc stroje w klimacie. Postacie proszę zgłaszać na mail: kamil-brela@wp.pl lub gg: 2910995. Są jeszcze do rozdania postacie z rozpiski, ale jestem otwarty na różne propozycje, oby jeno trzymały się klimatu i sensu gry. Wszelkie pytania nt larpa kierować proszę na forum.
Postacie można zapisać do 11 kwietnia ad 2010.
New Dynasty, Deadlands
New Orleans, Missisipi, 1872
Rzęsisty deszcz i ołowiane chmury pokryły jeszcze przed chwilą tak kolorowy, listopadowy New Orleans, gdy przez morze gnijących na czarnym bruku Royal street liści siedem ubranych w czerń postaci zmierzało w kierunku parowca "New Dynasty". Już dotarłszy po mostku łączącym kapiący złotem i mahoniem parostatek owinięty w siny dym leniwie spełzający z ozdobnych kominów prowadzących do upiorytowego tendera, jeden po drugim ukazali stojącemu przy bramce lokajowi błyszczącą w świetle latarni gazowej kartę z zaproszeniem na sławny od Seattle aż po Austin turniej pokerowy organizowany przez samego Salomona Thayera...
Wśród nich młoda dziewczyna. Jej radosny wyraz twarzy zdradzał, że nie była przygotowana na podążającą za nią niczym cień śmierć. Uśmiechnięta przekroczyła próg dzielący tajemnicze wnętrza Parowca od otaczającego go świata. Nie wiedziała, że będzie to ostatni raz, gdy spojrzy na świat
żywych.
Następnego poranka Nowym Orleanem wstrząsnęła wiadomość o mordzie dokonanym w tajemniczym towarzystwie elitarnych pokerowców...
New Orleans, Missisipi, 1877
Słońce przelewało się ciasnymi uliczkami Nowego Orleanu a ciepły, południowy wiatr wzniósł morze czerwonych i pomarańczowych liści, gdy pomiędzy białymi ścianami rezydencji przy Royal street liści sześć
ubranych w jesienne prochowce postacie zmierzały w kierunku parowca "New Dynasty". Już dotarłszy po mostku łączącym kapiący złotem i mahoniem parostatek owinięty w biały dym tańczący wokół ozdobnych kominów prowadzących do upiorytowego tendera, jeden po drugim ukazali stojącemu przy bramce lokajowi błyszczącą w świetle dnia kartę z zaproszeniem na zakazany przez rząd CSA turniej pokerowy, którego hermetyczne zasady uczestnictwa uczyniły niemalże niemożliwym odnalezienie winnego
dokonanej 5 lat temu zbrodni. Obecność Texas Rangera wśród gości jednak wzbudza podejrzenia nie tylko lokaja.
Zasłonięte, kryształowe okna potęgują wrażenie, że pływający salon skrywa o wiele więcej tajemnic niż tylko okoliczności pojedynczej, ludzkiej śmierci, ale chciwość bywa silniejsza od życia...
System: Deadlands: Dziwny Zachód
Prowadzący: Dominik "Dracan" Dembinski i Aleksander "Demonic" Tukaj
Kontakt dla graczy: dracan@onet.eu
200% Normy
LARP w surrealistycznej post-apokaliptycznej Polsce.
Andrzej "Kruk" Opolski
Marcel "Marcevok" Sobota
Bartłomiej "Napoleon" Januszyk.
200% Normy.
Towarzyszu, nadeszła pora na którą czekaliśmy. Pora do Pracy, nie "pracy" ale prawdziwej proletariackiej Pracy. Czeka nas walka o Normę, a nawet te 2 normy bo to przeca 200%!
Ciekawe co się tera dzieje za granicą? Ja tam nie wiem, od spadnięcia bomb raczej nikt się przecież tym nie interesuje. Zachódu już chyba nie ma hłe, hłe. A ze Wschodu to pewnie tylko te mutanty co do nas z ukraińskiego Zaporoża na roboty przyjeżdżają zostały. Ale nasza Socjalistyczna Federacja Polski się jakoś trzyma,prawdaż? Ktoś musiał być naprawdę pijany kiedy wymyślał tą nazwę. Ale ciiii. Ale ciiii. Władza słucha, lepiej wracaj do Pracy, tfu, do Pracy Polacy. Bomby spadły a my ostatni jeszcze harujemy na tejże mordędze. Spotkamy się w knajpie o 23, Związek chce z tobą poważnie porozmawiać towarzyszu. I lepiej go wysłuchać.
„Bankiet obywatela Papciaka”
„Z przykrością musimy powiadomić was że wczoraj tj. 13 grudnia br. Opuścił nasz świat obywatel Marian Papciak. W ramach wszelakich zasług obywatela Papciaka organizowany jest bankiet na cześć jego pamięci. Ostatnią wolą zmarłego było zaproszenie waszej osoby na w/w stypę, która odbędzie się juto tj. dnia 15 grudnia br. o godz. 20 w lokalu ochotniczego hufca pracy.
Podpisano
Komisarz Jarosław Maciupa”
Papciak…? Chwila, może to jakiś stary kompan ze szkolnej ławki, a może jeden ze znajomych z wojska o których dawno się zapomniało… nie… kolega ze studiów? Majster z pierwszej zmiany?? Nie…
Kim był obywatel Papciak?!
Ciekawy ten bankiet raczej nie omieszkam przyjść skoro na kopercie jest pieczątka milicji a doręczycielem był dzielnicowy… Papciak…?? No ciekawe….
LARP Bankiet jest larpem osadzonym w czasach głębokiego PRLu i takie też obowiązują na nim stroje.
Czas gry: ok. 2 godz.
Liczba graczy: ok. 30
Zgłoszenia celem otrzymania ról proszę kierować na mail bankiet.larp@gmail.com
Organizatorzy: Kamil „Zielony” Zieleziński, Tomasz „Tomas” Stanicki oraz Krzysztof „Kociołek” Kotlarz
Turniej Skrytobójców
Myślałeś kiedyś o zostaniu skrytobójcą? Potrafisz niezauważenie wbić nóż w brzuch człowieka lub podciąć mu gardło w tłumie ludzi tak, żeby nikt tego nie dostrzegł? Jeśli tak, to ta gra jest idealna dla Ciebie! Wytrop swoją ofiarę i wyeliminuj ją nie zwracając uwagi konwentowiczów, a co ważniejsze, innych skrytobójców!
Przy zgłaszaniu się, wymagamy od uczestników:
-Nick jakim się przedstawiasz i jaki będzie widniał na identyfikatorze,
-Aktualne zdjęcie, z odsłoniętą twarzą, bez chust czy przeróbek (najlepiej paszportowe, takie jak na dowodzie osobistym, legitymacji),
- Numer telefonu, do kontaktu z GM'ami (niekoniecznie, jednak fajnie jak będzie.)
-biorąc udział w zabawie zgadzasz się na udostępnienie twojego zdjęcia (oczywiście tylko graczom) oraz zgadzasz się z zasadami obowiązującymi w grze.
Zasady gry:
-Skrytobójca może zabić tylko przyznaną sobie ofiarę, nawet gdy wie kto jest innym skrytobójcą, w takim wypadku musi po prostu na niego uważać,
-Zabronione jest przeprowadzanie "zabójstw" w sytuacji, gdy przeszkodzi to w zabawie konwentowiczom postronnym, nie biorącym udziału w Turnieju, na przykład uczestniczącym w LARPie.
-Po zabiciu swojej ofiary, ona oddaje Ci zdjęcie ze swoją ofiarą, która w ten sposób staje się Twoim następnym celem i gra się kręci.
- "Zabicie" polega na położeniu ręki na ramieniu ofiary i wypowiedzeniu słów "zabijam Cię"
Organizatorzy: Radosław "Stolec" Stolarczyk, Karolina "Gacek" Okrzesik
Uwaga! Gra rozpoczyna się o 12 w sobotę to jest inaczej mówiąc drugiego dnia konwentu w południe!
Wszelkie pytania proszę kierować pod podanym adresem E-mail trythin@gmail.com lub numerem gg 370928 .
Zgłoszenia przyjmowane są do tygodnia przed konwentem, pod adresem E-mail trythin@gmail.com.
Liczba miejsc ograniczona do 40!
LIPKON - Grojkon Edition II
LARP Postapokaliptyczny
Pomysł: Wojciech "IWAN" Stępień
Szkice scenariusza: Kamil "Krauch" Rauch
Prowadzenie: Maciej "SANCHEZ" Stępień, Wojciech "IWAN" Stępień
"Uwaga! Uwaga! Ogłaszam komunikat: Przedstawiciele wszystkich plemion mają się zgłosić w przeciągu najbliższych piętnastu minut do "Segmentu Zero", w celu odbycia Kwartalnej Konferencji Ogólnorozwojowej. Każdemu z Przedstawicieli może towarzyszyć Zastępca. Na terenie "Segmentu Zero" obowiązuje całkowity zakaz posiadania jakiejkolwiek broni. Przypomina się Przedstawicielom Plemion o zabraniu Sygnatur Kluczy, które świadczą o posiadaniu realnej władzy na poszczególnymi Segmentami. Termin zakończenia spotkania: bliżej nieokreślony..."
Gdy tylko ucichły echa komunikatu, w gąszczu porośniętych bujną roślinnością korytarzy, dało się słyszeć miarowy i jednostajny szelest maczet karczujących drogę do "Segmentu Zero". Mimo, iż roślinność zarastała świeżo co wyciętą ścieżkę prawie natychmiast, a na miejsce każdego pnącza pojawiały się trzy większe i grubsze niczym głowy u mitycznej Hydry, Siepacze niestrudzenie karczowali to "Zielone Piekło". Po około dziesięciu minutach tej nierównej walki odgłosy pracujących maczet ucichły jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Przed poszczególnymi śluzami do "Segmentu Zero" atmosfera gęstniała tak, że można było kroić ją nożem. Każdy czekał w napięciu, aż Ozyrys wpuści go do środka. Nagle śluzy otwarto..




